Czy w 2021 roku warto rozpocząć hodowlę trzody?

Hodowla trzody.

Aktualna sytuacja gospodarki sprawia, że coraz więcej osób zastanawia się nad zmianą lub rozszerzeniem działalności swojego gospodarstwa rolnego. Wiele osób, zajmujących się do tej pory np. uprawą roślin, zastanawia się nad rozpoczęciem własnej hodowli trzody chlewnej.

Co działo się w 2020 roku?

To spora inwestycja, jednak w niepewnych czasach, w jakich żyjemy, może okazać się wyjściem z kryzysu. Czy słusznie? Jak wygląda obecnie cena żywca? Czy pomysł na przebranżowienie swojego gospodarstwa to dobra idea? Przekonajmy się.

Żeby stwierdzić, jak będzie wyglądała sytuacja na rynku trzody chlewnej w 2021 roku, niezbędne jest sprawdzenie, z czym zmagano się do tej pory. Wieści, niestety, nie są optymistyczne. Osoby, które zastanawiają się nad rozwinięciem lub przekwalifikowaniem swojego gospodarstwa rolnego, muszą mieć świadomość, że 2020 rok wiązał się z bardzo wysoką podażą tuczników, co niestety negatywnie wpłynęło na cenę żywca. Co więcej, wciąż dużym problemem pozostaje Afrykański Pomór Świń. Rozprzestrzenił się on bowiem na nowe kraje, powodując liczne straty również w Polsce.

Odbudowa sektora trzody chlewnej w Chinach – co warto wiedzieć?

Niepokojące wieści dla hodowców trzody chlewnej docierają do nas również z Chin. Wspomniany wcześniej ASF doprowadził tam do poważnego kryzysu, w wyniku którego doszło do zmniejszenia pogłowia świń o połowę.

Wówczas europejscy hodowcy liczyli, że dzięki temu cena żywca wzrośnie, podobnie jak eksport pomiędzy krajami UE. Niestety, Chiny po raz kolejny pokazały, że potrafią poradzić sobie z kryzysowymi sytuacjami. Obecnie odbudowa sektora trzody chlewnej ruszyła w błyskawicznym tempie. Oznacza to, że jeśli nie dojdzie do rozwoju kolejnego ogniska choroby, Chiny ponownie odzyskają pozycję lidera, co niestety (również dla polskich rolników) nie jest dobrą wiadomością.

Tym bardziej, że rolnicy, którzy zajmują się hodowlą świń, wciąż stawiani są przed kolejnymi wyzwaniami i problematycznymi sytuacjami. Wśród nich wymienić możemy np. informacje o tym, że ASF może mieć swoje źródło w paszy, którą podaje się zwierzętom. Wciąż mamy więc do czynienia z sytuacją wnikliwych kontroli, badań oraz restrykcji dotyczących hodowli.

Czy warto? Odpowiedź na to pytanie wydaje się jednoznaczna.

Już od dłuższego czasu cena żywca w naszym kraju utrzymuje się na niskim poziomie. Co więcej, eksport na terenie Europy wciąż nie jest wystarczający dla wielu polskich hodowców i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się poprawić w najbliższym czasie. Biorąc to pod uwagę oraz mając świadomość, że epidemia koronawirusa wciąż trwa i sytuacja na rynkach jest niepewna – nie jest to dobry czas na to, by całkowicie przekwalifikować profil swojego gospodarstwa rolnego.

Nie oznacza to jednak, że powinniśmy całkowicie zrezygnować ze swoich planów. Na wielu stronach internetowych poświęconych rolnictwu możemy śledzić aktualną cenę żywca oraz sytuację na rynku polskim i europejskim. Warto więc być na bieżąco i podjąć decyzję w najbardziej korzystnym dla nas czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.